Maxcom FW34 Silver: mam już dość smartbandów prężących się na renderach!

Maxcom FW34 Silver to przykład niedrogiej inteligentnej opaski, która ma kusić nowoczesnym designem i bajerami w rodzaju pomiaru BMI. Zaraz, zaraz! Czy ja dobrze widzę? „Pomiar” BMI rodem z wagi za 30 zł w smartbandzie za 199 zł?

Oj, komuś w firmie się srogo oberwie, bo przespał wydarzenia na rynku wearables gdzieś tak od premiery 4 odsłony Mi Banda, który wniósł AMOLEDy do taniutkich opasek (choć jeszcze taki Amazfit Band 5 miał LCD, to przynajmniej wynagradzał nam to pomiarem SpO2, co na tamte czasy wcale nie było oczywiste)!

Maxcom FW34 Silver kosztuje 199 zł i ciągle mam wrażenie, że to o jedną cyferkę za dużo

Maxcom FW34 Silver / fot. Maxcom

Maxcom FW34 Silver przybiera praktykę rodem z Aliexpress i już to wystarczyło, że postawiłem nie dawać mu żadnej taryfy ulgowej.

Trudno uzasadnić bez wchodzenia w złośliwości, dlaczego polska firma nie pokazała nam choćby kilkusekudnowego video z realnymi zdjęciami zegarka albo przynajmniej kilku fotek, które pozwoliłyby zobaczyć, jak urządzenie wygląda „w naturze”.

Zamiast tego dostajemy kilka wypieszczonych do granic nienaturalności renderów, które straszą na oficjalnej stronie z ofertą Maxcom FW34 Silver, a konia z rzędem temu, kto znajdzie choćby prezentację na You Tube. Jednym słowem – kupujecie rendera w worku!

Przejdźmy do możliwości opaski: na pierwszym planie producent wymienia obliczanie BMI, co trąci najtańszą wagą łazienkową z Kauflandu czy innego Auchana. Dlaczego niektórzy z uporem maniaka trzymają się tak oderwanego od rzeczywistości wskaźnika, nie mam pojęcia, ale współczuję temu, kto choć przez chwilę uwierzy, że Maxcom zaprezentuje mu choćby prawdopodobne wyniki masy wody, kości czy masy mięśniowej

Ale to nie koniec ciekawostek – okazuje się, że smartband prezentuje możliwości rodem sprzed kilku lat!

Maxcom FW34 Silver wygląda jak przybysz … z przeszłości

Maxcom FW34 Silver / fot. Maxcom

Szybki rzut oka na specyfikację Maxcom FW34 Silver nie pozostawia wątpliwości – to opaska, obok której nawet wspomniany pierwszy Mi Band z kolorowym wyświetlaczem prezentuje się jak urządzenie z górnej półki.

Chcecie dowodów? Oto one:

  • zegarek posiada ekran 1.08 cala, wykonany w technologii TFT,
  • wersja Bluetooth to 4.0,
  • „polska” aplikacja do obsługi urządzenia to GloryFit,
  • design smartbanda nie ukrywa fascynacji Kospetami z około 2020 roku.

Oczywiście na pokładzie znajdziemy podstawowe możliwości, takie jak mierzenie spalonych kalorii, pulsoksymetr, zdalną migawkę aparatu, powiadomienia z sieci społecznościowych, mierzenie pulsu, liczenie kroków, ale zapomnijcie o sensownych pomiarach – niestety, nie spotkałem dotąd żadnego zegarka pracującego pod kontrolą podobnej apki, który mierzyłby cokolwiek względnie wiarygodnie.

Czarę goryczy przelewa cena – za Maxcom FW34 Silver mamy zapłacić 199 zł i jest to kwota oderwana z sufitu, bo nie potrafiłbym znaleźć ani jednego argumentu, który przemawiałby na korzyść tej opaski, a nie choćby którejś ze starszych generacji Bandów od Xiaomi czy Huawei.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJNOWSZE