Subiektywna recenzja Garmin Fenix 7 Solar: król smartwatchy dla twardzieli ma wady!?

Garmin Fenix 7, zwłaszcza w wersji Solar, to zegarek, który wraca jak bumerang we wszelkich zestawieniach urządzeń dla tych, którzy mogą pozwolić sobie na droższe smartwatche.

I choć Fenix wciąż cieszy jakością i funkcjonalnością dla większości konkurentów nieosiągalną, to nie obyło się bez potknięć i muszę powiedzieć wprost, że nie jest to na pewno zegarek dla każdego.

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech

Ba! Nawet nie każdy sportowiec będzie z niego tak samo zadowolony! Zapraszam do nietypowej recenzji Fenixa 7, który po omawianym niedawno ciekawym Instinct 2 (zobacz Garmin Instinct 2 recenzja) zostawił we mnie mocno mieszane uczucia.

Za wypożyczenie zegarka do testów dziękuje sklepowi eAzymut – kopalni zegarków dla sportowców! Za testowaną wersję Fenixa 7 zapłacimy tam około 3500 zł (stan na 10.07.2022).

Garmin Fenix 7: specyfikacja i funkcje

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
  • Wyświetlacz: 1,3″ MIP, rozdzielczość 260x260px, dotykowy, kolorowy
  • Budowa i wykonanie: koperta z włókna węglowego i stali nierdzewnej, szkło szafir, silikonowy pasek
  • Wodoszczelność 10 ATM
  • Czas pracy na baterii: do 18 dni normalnego użytkowania, do 57 godzin w trybie GPS
  • Obwód nadgarstka: 125 – 208 mm
  • Możliwość ładowania energią słoneczną
  • Łączność: ANT+, Bluetooth, Wi-Fi
  • Nawigacja satelitarna GPS
  • Czujniki: akcelerometr, kompas, pulsoksymetr (SpO2), termometr, wysokościomierz barometryczny, żyroskop
  • Rodzaje monitorowanych aktywności: bieganie, pływanie, jazda na rowerze, siłownia, golf, joga, wspinaczka, chodzenie, polowanie, surfing, wiosłowanie, narciarstwo
  • Funkcje informacyjne: budzik, kalendarz, prognoza pogody, stoper, minutnik, powiadomienia o połączeniach, SMS, e-mail, odrzucanie połączeń
  • Pomiary:krokomierz, spalonych kalorii, monitorowanie snu, stresu, tętna, piętra w górę, dystansu, TRUEUP™, MOVE IQ™, BODY BATTERY™, wiek sprawnościowy, nawodnienia, HEALTH SNAPSHOT™
  • Funkcje biegowe: pomiar dynamiki, kadencji, przygotowania wydolnościowego, symulator wyścigu, próg mleczanowy
  • Funkcje rowerowe: jazda rowerem, rowerem stacjonarnym, rowerem górskim, okrążenia, wyścig z aktywnością, alarm czasu/dystansu
  • Funkcje pływackie: długość basenu, liczba wymachów, pływanie na basenie, na otwartym akwenie, treningi pływackie, wykrywanie stylu, pomiar tętna pod wodą
  • Siłownia: automatyczne liczenie powtórzeń, treningi siłowe i wydolnościowe
  • Funkcje multimedialne: odtwarzacz MP3, sterowanie muzyką ze smartfona,
  • Dodatkowe: lokalizator smartfonu, płatności zbliżeniowe, funkcja SOS, znajdź mój zegarek

Fenix 7 jest pozycjonowany jako zegarek sportowy i niech nie zwiedzie Was fakt, że wprowadzono w końcu dotykowy ekran czy znajdziemy tu płatności (autorskie rozwiązanie Garmin Pay), obsługę muzyki czy sklep z tarczami i apkami Garmina.

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7: przykładowe powiadomienie / fot. OffTech

Dalej żywiołem tego urządzenia będzie wszelkiego rodzaju aktywność i outdoor, choć już teraz uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że z pomiarami niektórych treningów Fenix radzi sobie na poziomie … taniego smartbanda.

Najpierw spójrzmy, czym kusi nas producent w przypadku tego modelu. Otóż będzie to przede wszystkim multum rozwiązań związanych z długotrwałym używaniem zegarka jako kompana sportowego:

  • monitorowanie tętna i pulsoksymetr,
  • ładowanie solarne i do 18 dni pomiędzy ładowaniami w trybie zegarka i do 7 dni jako „smartwatch”,
  • rozbudowana nawigacja (GPS, GLONASS i Galileo) ze wskazywaniem drogi powrotnej,
  • powiadomienia z aplikacji i możliwość odrzucania połączeń,
  • możliwość autonomicznego odtwarzania muzyki bez smartfona,
  • kombo przyciski sterujące i ekran dotykowy,
  • masa aktywności do monitoringu,
  • profile narciarskie, surfingowe, rowerowe,
  • sugestie treningowe i przewidywane czasy wyników biegowych,
  • otrzymywane na bieżąco informacje o wzniosach, w tym o nachyleniu, odległości i wzroście wysokości w czasie treningu na zewnątrz,
  • zaawansowane pomiary treningowe obejmujące dane dynamiki biegu, pułap tlenowy uwzględniający temperaturę otoczenia i wysokość, dopasowanie biegu przełajowego, doradcę odpoczynku itp.,
  • monitorowanie wysiłku w czasie rzeczywistym i asystent odpoczynku,
  • pakiet czujników ABC: wysokościomierz, wskaźnik wysokości, barometr monitorujący pogodę i 3-osiowy elektroniczny kompas,
  • raj dla golfiarzy – kolorowe mapy CourseView z ponad 42 000 polami golfowymi na całym świecie z funkcją celowania i PlaysLike Distance,
  • raj na narciarzy – mapy SkiView pozwalające sprawdzać nazwy zjazdów oraz oceny trudności w ponad 2000 kurortów narciarskich ośrodkach na całym świecie,
  • raj dla outdoorowców – mapy Topoactive, które dzięki wbudowanemu Wi-Fi pobierzemy bez asysty komputera,
  • monitorowanie zasobów organizmu – oddech, Body Battery, Health Snapshot, nawodnienie,
  • funkcje bezpieczeństwa – po sparowaniu zegarka i telefonu nasza lokalizacja może być wysyłana na bieżąco do kontaktów, ręcznie lub – podczas wybranych aktywności na zewnątrz ‒ automatycznie, dzięki wbudowanej funkcji wykrywania zdarzeń.
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech

Jak widzimy, Garmin postawił przede wszystkim na onieśmielająca mieszankę sportów, gdzie prym wiodą te kojarzące się z pogodą dla bogaczy.

Jednym słowem: zakładasz Garmina, lecisz w Alpy, tam szusujesz w asyście SkiView, po czym kolejnego dnia grasz w golfa na kilkuhektarowym polu i tam nie tracisz orientacji korzystając z CourseView 😉

W tym miejscu muszę powiedzieć wprost, że w moim teście skupiłem się na bardziej przyziemnych kwestiach i przez miesiąc Garmin towarzyszył mi podczas biegania, treningów na siłowni i codziennej aktywności.

Mało? A jednak wystarczyło, żeby wskazać słabe i mocne strony Fenixa 7!

Garmin Fenix 7: świetna budowa, które skrywa toporne menu i sterowanie!

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech

Ok, tu będzie krótko i konkretnie, bo uważam, że jakość wykonania Fenixa to klasa sama w sobie!

W zasadzie trudno wskazać mi inny zegarek tego rodzaju, który tak udanie łączyłby wysokiej jakości materiały, wzorcowe spasowanie, wrażenie solidności i coś mało uchwytnego, co sprawia, że mimo outdoorowego sznytu ten smartwatch prezentuje się dobrze nawet do koszuli czy marynarki.

Odporność 7ki na uszkodzenia jest bliźniacza do tego, co proponuje nam G-Shockowy Instinct – przez miesiąc testów nie udało mi się zarysować obudowy ani szkła zegarka, a uwierzcie, że nie traktowałem go delikatnie.

Co ciekawe, któremuś z moich poprzedników (bo egzemplarz testowy, jaki otrzymałem od eAzymut, przeszedł już swoje) udała się ta trudna sztuka przynajmniej symbolicznie: świadczyła o tym delikatna, ledwie widoczna ryska na kopercie tuż obok ekranu. Jednym słowem: da się, ale trzeba umieć 😉

O ile budowa i jakość wykonania to topowa liga, to już słaby wyświetlacz rozczarowuje. Wiem, że tego typu zegarki mają swoje prawa i sporo się im wybacza, ale w filmiku, jaki znajdziecie w podsumowaniu, zobaczcie sami, jak (dosłownie i w przenośni!) blado wypada ekran Fenixa przy AMOLEDzie rozsądnie wycenionego Runnera od Huawei.

Jak dla mnie zegarek za ponad 3 tys. zł nie powinien straszyć słabo czytelnym ekranem z mizernym podświetleniem rodem z budżetowego BIPa sprzed kilku lat. Po prostu w pewnym pułapie cenowym mamy prawo wymagać więcej i do mnie nie docierają tłumaczenia o sportowym charakterze tego modelu – tak, jakby sportowcy byli mniej czuli na ogólną estetykę zegarka.

Garmin Fenix 7: widoczność w słońcu / fot. OffTech
Garmin Fenix 7: widoczność w słońcu / fot. OffTech

Dodatkowo ogólne wrażenie psuje menu i sposób korzystania z zegarka. Jak dla mnie jest ono mało intuicyjne i niezbyt czytelne.

Najbardziej zabawne jest to, że nawet kwestie u konkurentów oczywiste i „jedoklikowe”, jak zmiana tarczy, tu wymagają gmerania w ustawieniach. Całe menu i jego obsługę znajdziecie we wspomnianym już nagraniu (5:27 Obsługa i menu, 7:44 Główne menu i przykładowa analityka treningowa).

Uwaga – jeśli jesteście ciekawi samej aplikacji, sprawdźcie ją w przywoływanym teście Instincta 2 (aplikacja ma te same możliwości w obu urządzeniach).

Jak Garmin Fenix 7 sprawdza się podczas treningu?

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech

Zanim przejdziemy do meritum dwa słowa o tym, czego oczekuję od zegarka w kwestii monitorowania aktywności, bo (uwaga – truizm) nie wszyscy pragniemy tego samego 😉 Otóż zależy mi na :

  • maksymalnej automatyzacji (tzn. odpalam program na zegarku i zapominam o nim do końca treningu),
  • wiarygodności pomiarów i samej analityki (od tętna przez strefy po kalorie i rezultaty),
  • czytelnego przedstawienia wyników treningów, ich osadzenia na tle poprzednich oraz łatwego udostępniania (mile widziane integracje z serwisami zewnętrznymi, ale tu moje wymagania zatrzymują się na Google Fit).

Na co dzień od jakiegoś czasu przesiadłem się na urządzenie od Huawei (jeśli jesteście ciekawi dlaczego, rzućcie okiem na recenzję Huawei Watch GT Runner), okazjonalnie wracam do pasa Polara i jego genialnej oraz urzekającej prostotą aplikacji.

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech

Dla bezpieczeństwa dopowiem, że przez ostatnie kilka lat przez moje ręce przewinęło się sporo smartwatchy i smartbandów, od topowych Suunto po taniutkie Kospety, i jakiś punkt odniesienia mam wyrobiony.

Muszę powiedzieć jedno – bohater naszego testu zaskakuje dokładnością wyników, ale nie w każdym rodzaju sportu!

Co ciekawe, często zawodzi coś, co jest znakiem rozpoznawczym marki, czyli automatyczne rozpoznawanie ćwiczeń podczas treningu na siłowni i szczerze mówiąc nie mam pojęcia, dlaczego Fenix 7 ma z tym większy problem, niż poprzednio recenzowany Garmin Instinct 2 Solar.

Sprawdźmy, jak urządzenie spisało się podczas monitorowania kilu różnych rodzajów sportu.

Bieganie na zewnątrz:Fenix 7 vs Polar H10 vs Watch Fit 2

Parametr bieg na zewnątrz Garmin Fenix 7 Polar H10 Huawei Watch Fit 2
Max. tętno 166 ud/min 165 ud/min 161 ud/min
Śr. tętno 132 ud/min 131 ud/min 117 ud/min
Spalone kalorie 296 kcal 274 kcal 305 kcal
Śr.tempo 7:02 min/km 6:59 min/km 7’09”
Śr.tempo ruchu 6:57 min/km
Śr.prędkość 8,5 km/h 8,39 km/h
Śr.pr.ruchu 8,6 km/h
Śr.pr.wzg.nachylenia 8,6 km/h
Max. prędkość 14,9 km/h
Śr.rytm biegu 139 spm
Max.rytm biegu 157 spm
Śr.dł.kroku 1,03 m 1,00 m
Całk.wznos 36 m
Całk.spadek 29 m
Min.wys 199 m
Max.wys 222m
Spocz.kalorie 36
Aktywne kal. 260
Suma spal.kal 296
Szac.utr.płynów 311 ml
Śr.temp 28 stC
Liczba okrążeń tak tak
Wykres tempa tak tak tak
Wykres tętna tak tak tak
Wykres Stamina tak
Wykres wydolność tak
Wykres efekt treningu Tak, aerob/beztl tak tak
Wykres rytmu kroków tak
Wykres wysokości tak
Wykres temperatury tak
Wykres bieg/chód tak
Wykres czas w strefach tętna tak tak

Trzeba powiedzieć wprost: aplikacja Garmina onieśmiela, jeśli chodzi o ilość zbieranych danych.

Powyższa tabela mówi wszystko: Polar i Huawei razem wzięte nie są w stanie pokazać takiej ilości różnorodnych informacji, jak Fenix 7! I taka sytuacja będzie miała miejsce w każdym z monitorowanych sportów.

Co ciekawe, w przypadku biegu na świeżym powietrzu Garmin pokonuje Huawei i Polara nie tylko ilością danych, ale też jakością pomiarów. To jeden z nielicznych sportowych zegarków, jaki potrafi mierzyć tętno niemal identycznie, jak pas na klatkę piersiową, a do tego posiada analitykę lepszą, niż rozwiązanie Polara.

Wyniki treningu biegowego mówią jasno: to Garmin będzie najlepszym przyjacielem biegacza!

Trening siłowy: Fenix 7 vs Polar H10

Parametr siła Garmin Fenix 7 Polar H10
Max. tętno 119 ud/min 147 ud/min
Śr. tętno 87 ud/min 93 ud/min
Spalone kalorie 280 kcal 335 kcal

W przypadku treningu siłowego zamieściłem tylko kluczowe dane, ponieważ nawarstwiły się tu dwie kwestie:

  • jakość danych zebranych przez Garmina odbiega od tego, co wskazał pas Polara i wychodzi tu na jaw wada nadgarstkowego pomiary tętna,
  • rozpoznawanie ćwiczeń siłowych, jakie prezentuje Garmin, zbyt często się myli!

Rzućmy najpierw okiem na wyniki tętna i kalorii, bo mamy tu do czynienia z wadą chyba wszystkich inteligentnych zegarków: otóż Fenix nie potrafi wyłapać maksymalnego tętna, jakie towarzyszy nam przez chwilę podczas wykonywania serii ze znacznym obciążeniem (od około 90% maxa).

Wyobraźcie sobie np. 3 powtórzenia z submaksymalnym ciężarem – w takich sytuacjach przez chwilę tętno z niemal spoczynkowego (bo przerwy między seriami mogą wynosić około 3 minut) gwałtownie rośnie, by po chwili tak samo szybko zacząć spadać.

Niestety, znów okazało się, że jedynym sensownym rozwiązaniem w ciężkim treningu siłowym będzie pas na klatkę, bo Fenix 7 pomylił się aż o 28 ud/min przy tętna maksymalnym – to zbyt poważna rozbieżność i nie można jej zaakceptować.

Drugim problemem, który nie wystąpił w takim natężeniu przy recenzji Garmin Instinct Solar 2, jest słabe rozpoznawanie ćwiczeń siłowych.

Zresztą spójrzcie sami na poniższe screeny z rezultatów tego samego treningu:

Z 27 ćwiczeń Fenix nie rozpoznał aż 18! I żeby było zabawniej, nie wszystkie z tych, które rzekomo są rozpoznane, naprawdę robiłem w czasie treningu – np. nie przyszła mi do głowy ani jedna seria pompek 🙂

Niestety – jak dla biegacza Fenix będzie rozwiązaniem idealnym, tak dla kogoś, kto uwielbia przerzucanie żelastwa na siłowni, testowany model może stanowić jedynie powód do frustracji.

Orbitrek: Fenix 6 vs Huawei Watch Fit 2

Parametr orbitrek Garmin Fenix 7 Huawei Watch Fit 2
Max. tętno 143 ud/min 144 ud/min
Śr. tętno 126 ud/min 126 ud/min
Spalone kalorie 232 kcal 226 kcal

W przypadku mało wymagającej aktywności, jaką jest orbitrek, oba zegarki poradziły sobie niemal idealnie!

Dla mnie jest to jasny sygnał – nie jesteś na profesjonalnym poziomie wytrenowania, a do tego uprawiasz standardowe sporty? Przemyśl dwa razy zakup zegarka za ponad 3 tys. zł, bo to samo zaoferuje Ci urządzenie trzykrotnie tańsze, a do tego takie, które jest bardziej uniwersalne.

Reasumując: Garmin Fenix 7 to zegarek pełny sprzeczności. Z jednej strony to cudowny kompan biegaczy, turystów, kolaży, z drugiej zaskakująco słabo radzi sobie na siłowni! Nie mówię tylko o rozpoznawaniu ćwiczeń, ale także o wyłapywaniu szybkich zmian tętna, z którymi radzi sobie wyraźnie słabiej niż pas na klatkę piersiową.

Czy warto kupić Garmin Fenix 7?

Garmin Fenix 7 / fot. OffTech
Garmin Fenix 7 / fot. OffTech

Po miesiącu z Garminem Fenixem 7 oddawałem go bez większego żalu i już tłumaczę, dlaczego.

Otóż to specyficzne urządzenie, które sporo kosztuje (około 3,5 k to jednak dużo nawet jak na zegarek z wyższej półki cenowej), będące mieszanką zegarka sportowego i podstawowych funkcji smartwatcha (powiadomienia z apek, odrzucanie połączeń, płatności).

Oczywiście wszystko zależy od naszych oczekiwań, bo jeśli naszym żywiołem są pola golfowe czy stoki narciarskie, to wówczas Fenix będzie wymarzonym towarzyszem.

Gorzej, jeśli zejdziemy do bardziej przyziemnych aktywności jak treningi na siłowni, bo tu Garmin zwyczajnie zawodzi. Na szczęście w pozostałych sportach dla normalsów (jak bieganie, czy rower) urządzenie może pochwalić się rewelacyjną wydajnością, możliwościami i jakością analiz!

Mam wrażenie, jakby topowy model Garmina za bardzo odjechał w kwestii skupiania się na aktywnościach skierowanych do dość wąskiej grupy userów i na dodatek chciał od ręki usatysfakcjonować wszystkich ekstremistów: od pływaczy, przez narciarzy po przywoływanych już golfiarzy.

Dręczy mnie jedna kwestia – a co, jeśli rozwiązania dedykowane dla tych grup działają podobnie, jak rozpoznawanie ćwiczeń i pomiar tętna podczas treningu siłowego?

Garmin Fenix 7: zalety

  • topowa jakość wykonania i odporność na warunki zewnętrzne,
  • wspaniała aplikacja z masą analiz, opcji, statystyk, wykresów i opcjami motywacji,
  • bogata analityka potreningowa bezpośrednio w zegarku,
  • mnóstwo trybów sportowych,
  • dokładny GPS i świetny kompan podróżników po bezdrożach,
  • fajna społecznościówka z dodawaniem znajomych i wzajemną motywacją,
  • płatności Garmin Pay,
  • bardzo dobry czas pracy (realnie do 7 dni).

Garmin Fenix 7: wady

  • uproszczony smart – mizerny sklep z apkami, brak połączeń głosowych, brak rozbudowanych odpowiedzi na powiadomienia,
  • w wersji Solar ładowanie słońcem to tylko dodatek, który realnie nie naładuje nam baterii,
  • mało intuicyjne menu,
  • toporny wyświetlacz z mało efektownym podświetleniem,
  • nie w każdym sporcie sprawdza się tak samo dobrze – na pewno nie jest to zegarek dla fanów siłowni,
  • aplikacja potrafi długo odświeżać dane,
  • cena!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJNOWSZE