Huawei FreeBuds Pro 2 to słuchawki z niezwykłym potencjałem!

Huawei FreeBuds Pro 2 to następca zaskakująco solidnych „jedynek” (tu znajdziesz test Huawei Freebuds Pro pierwszej generacji), które pokazały, że Hua umie w słuchawki. Jednak dobrze dla nas, a średnio dla producenta, wersję Pro szybko przyćmiły genialne FreeBuds 4i (Huawei FreeBuds 4i recenzja), wprowadzające markę w świat niedrogich a dobrze brzmiących słuchawek True Wireless z ANC.

Huawei FreeBuds Pro 2 mają szansę wyraźnie odseparować się od „zwykłych” słuchawek i to nie najłatwiejszym sposobem na sztuczne windowanie ceny, a tym, czym dotąd chiński gigant w dziedzinie audio rzadko zaskakiwał, czyli bogactwem technologii i własnymi rozwiązaniami!

Huawei FreeBuds Pro 2 mogą być wspaniałym prezentem dla audiofilów!

Huawei FreeBuds Pro 2 / fot. Huawei

Muszę przyznać, że dotąd raczej nie spodziewałem się, że to właśnie Huawei będzie miał szansę wprowadzić średniopółkowe słuchawki TWS do prawdziwej ligi mistrzów.

Już niegdyś zdarzyła się podobna sytuacja, kiedy to ni stąd, ni zowąd Oppo (choć we współpracy z audiofilskim Dynaudio) zaprezentowało genialne słuchawki Enco X (recenzja Oppo Enco X), oferujące brzmienie dotąd spotykane w sporo droższych urządzeniach.

Dziś podobne szanse ma Huawei, bo FreeBuds Pro 2 potrafią zaimponować możliwościami. W telegraficznym skrócie ten model posiada:

  • Hi-Res Dual Sound System,
  • bogate brzmienie w szerokim zakresie (14-48 Hz),
  • inteligentną redukcję szumów (do -47 dB),
  • potrójny korektor adaptacyjny,
  • wysokiej jakości kodek LDAC Hi-Res,
  • certyfikat HWA (Hi-Res Wireless Audio),
  • łączność z dwoma urządzeniami jednocześnie,
  • niskie opóźnienie,
  • czas pracy do 30 h odtwarzania z etui.
Huawei FreeBuds Pro 2 / fot. Huawei

Słuchawki mają czarować jakością dźwięku, osiągniętą dzięki Dual Sound System – dwóm zintegrowanym przetwornikom cyfrowo‑analogowym (DAC) oraz przetwornikowi dynamicznemu z zaawansowaną technologią cyfrowej kontroli częstotliwości, opartemu na czterech magnesach. To rozwiązanie wspierane jest przez kodek LDAC (w końcu!)

Za redukcję hałasu odpowiadają 3 mikrofony, które dzięki wyspecjalizowanym algorytmom (są one w stanie wykryć zmiany głośności, różnice w budowie kanału słuchowego oraz zmiany w warunkach noszenia) w czasie rzeczywistym zmniejszają dochodzący do nas hałas – nawet o 47 dB.

Mam tylko nadzieję, że w przeciwieństwie do pierwszej generacji, w tej odsłonie nie będzie trzeba mieć zręczności nosacza, żeby wyłuskać „pąki” z etui!

Reasumując: słuchawki wyceniono na 799 zł (w przedsprzedaży 100 zł taniej + za 1 zł Band 7) i posiadają one cały arsenał środków, by zawładnąć TWSami.

Pozostaje tylko pytanie, jak cała ta na papierze imponująca mieszanka wypada w praktyce!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJNOWSZE