Test Polar Vantage M2: imponuje jako zegarek sportowy, jako smartwatch niekoniecznie?

Miałem przyjemność spędzić ponad tydzień z zegarkiem sportowym Polar Vantage M2 i powiem wprost: dawno nie korzystałem z tak interesującego urządzenia, które przy okazji budziłoby tak ambiwalentne uczucia.

W przeszłości korzystałem ze sportowych zegarków marki Suunto, choć zwykle na nadgarstku noszę po prostu smartwatch/smartband i od jakiegoś czasu mam wrażenie, że jakość podstawowych pomiarów, oferowanych nawet przez niedrogie urządzenia, jest już naprawdę na sensownym poziomie.

Polar Vantage M2
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Siłą marek takich jak Polar, Garmin czy Suunto są przede wszystkim niezwykle rozbudowane zaplecze analityczne i potężne aplikacje, pozwalające wyciągać więcej danych o lepszej jakości.

Sprawdzamy, jak Polar Vantage M2 poradził sobie w naszym teście i czy wyszedł zwycięsko z potyczki z samozwańczym królem sportowych smartbandów w postaci Huawei Watch Fita!

Polar Vantage M2: specyfikacja

Polar Vantage M2
Polar Vantage M2 / fot. OffTech
  • Wyświetlacz: kolorowy, 1,2″, rozdzielczość 240 x 240 px
  • Czujniki: akcelerometr, kompas, magnetometr, pulsometr, wysokościomierz barometryczny, GPS
  • Podstawowe aktywności: bieganie, fitness, jazda na rowerze, marsz, pływanie, siłownia, tryb wielodyscyplinowy, orbitrek, spacer, gimnastyka
  • Funkcje informacyjne: alarm dźwiękowy i wibracyjny, kalendarz, mapy i nawigacja, prognoza pogody, stoper i timer
  • Powiadomienia o połączeniach, SMS, e-mail
  • Funkcje śledzenia aktywności: wykrywanie czasu odpoczynku, krokomierz, licznik spalonych kalorii, monitorowanie snu, stresu, tętna
  • Plany treningowe
  • Pomiary: czasu aktywności/treningu, dystansu, prędkości, tempa, wydajności i obciążenia organizmu, raporty z treningu
  • Funkcje biegowe: dynamika, kadencja,treningi
  • Funkcje rowerowe: okrążenia, treningi
  • Funkcje pływackie: długość basenu, efektywność pływania, liczba wymachów, wykrywanie stylu
  • Funkcje fitness: treningi siłowe, treningi wydolnościowe
  • Sterowanie odtwarzaczem
  • Budowa i wykonanie: koperta z tworzywa sztucznego, szkło mineralne, gumowy pasek
  • Odporność na wstrząsy
  • Wodoszczelność 3 ATM
  • Bateria litowo-polimerowa 230 mAh
  • Czas pracy na baterii do 5 dni w trybie oszczędzania energii, do 30 godzin w trybie treningu
  • Obwód nadgarstka: 130 – 210 mm
  • Integracja z aplikacją mobilną oraz serwisem internetowym
  • Rozmiar koperty: 46 mm, grubość 12,5 mm
  • Waga: 45,5 g

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że Polar może pochwalić się naprawdę solidną baterią, która w moich rękach bez trudu pracowała tyle, ile deklarował producent. Mam nawet wrażenie, że gdyby trenować z zegarkiem 3x w tygodniu, to zamiast 5 dni pracowałby jeszcze dłużej! Za to na pewno producentowi należą się duże brawa.

Na pewno jest to urządzenie nastawione na sport i widać to wyraźnie nawet w tym, że to jedne z nielicznych zegarków, które automatycznie wykrywają tętno, styl pływania, dystans, tempo, ruchy i czas odpoczynku – także podczas pływania w otwartych wodach!

Dodatkowo mamy tu pełne spektrum analiz przydatnych dla sportowców wszelkiego rodzaju, do biegaczy, przez rowerzystów po fanów treningu siłowego. Wisienką na torcie będzie dopracowana aplikacja Polar Flow oraz serwis internetowy, stanowiący topowe rozwiązanie w świecie urządzeń sportowych.

Możliwości serwisu Polar Flow poznacie na poniższym filmiku:

Jak widzicie, to prawdziwy kombajn, który jasno mówi konkurencji, że z Polarem nie ma żartów!

Ale muszę się Wam do czegoś przyznać: na co dzień korzystam z pasa Polar H10 (no dobrze, na co dzień to nieco za dużo powiedziane, bo zwykle używam go do testów smartwatchy jako punktu odniesienia) i spodziewałem się już, że softowo Polar to górna półka.

Ciekaw byłem przede wszystkim tego:

  • jak będzie sprawował się zegarek tego producenta – bo dotąd miałem do czynienia tylko z pasem,
  • czy uda mi się bezboleśnie przejść na sterowanie przyciskami zamiast dotykowego ekranu,
  • czy jakość wykonania będzie satysfakcjonująca i zbliżona np. do tego, co proponuje Suunto?
  • czy ilość zebranych statystyk i analiz będzie realnie dużo obszerniejsza i bardziej wiarygodna, niż to, co wskaże tańszy smartband od konkurencji?

Polar Vantage M2: budowa i jakość wykonania

Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Kiedy wyjąłem zegarek z opakowania, byłem w szoku, jak może być tak lekki! Odpowiedź jest banalna – nie jest to zasługą zastosowania wymyślnych technologii i nowoczesnych materiałów, a … plastiku. Tak, zegarek za około 1000 zł jest wykonany w dużej mierze ze słabej jakości tworzywa, które w przypadku „pozłacanej” obwoluty i ekranu woła o pomstę do nieba.

Dlaczego w tak ostrych słowach mówię o wykorzystanych tworzywach? Otóż zegarek po kilku dniach użytkowania złapał wyraźne rysy na plastiku chroniącym wyświetlacz! Dotąd ta sztuka udała mi się jedynie z Mi Bandami – ale bądźmy szczerzy, taki Band 5 kosztuje 8x mniej niż M2ka…

Nie rozumiem dlaczego zegarek multisportowy został pozbawiony jakiejkolwiek ochrony przed uszkodzeniami. Ba! trudno mi pojąć, dlaczego – skoro już mleko się rozlało i wiadomym było, że obudowa jest tak delikatna – producent nie dokłada nam w zestawie choćby szkiełka ochronnego, które pomogłoby zabezpieczyć jakoś ekranik.

Zabawne jest to, że najpopularniejsze polskie recenzje Vantage M2 taktownie pomijają kwestię obudowy i ochrony wyświetlacza.

Jednak w kwestii trwałości urządzenia trzeba jasno oddzielić ochronę wyświetlacza (słabej jakości, szybko rysujące się tworzywo) i szemrane złocenia krawędzi od reszty, a zwłaszcza tyłu urządzenia, który zachodzi też na większą część boku urządzenia. To już rasowy, twardy i odporny na zarysowania polimer, który nie dość, że jest solidny na poziomie zegarków Suunto (choćby Suunto 7ki), to jeszcze bardzo dobrze „się nosi” i sprawia, że zegarek nie powoduje na ręku żadnych dyskomfortów.

Wciskane przyciski są dobrze wyczuwalne, wymagają nieco siły przy użytkowaniu, ale odwdzięczą się precyzyjnym skokiem i pewnością działania. Brawo, bo ich pracy nie sposób niczego zarzucić i stanowią klasę samą w sobie.

Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Podobnie pasek to wyższa liga i śmiało może stawać w szranki nawet z tymi, które znamy droższych urządzeń: jest miękki, lekki, przewiewny, przyjemny w dotyku i wykończono go metalowym zapięciem, które stanowi nie tylko estetyczny smaczek, ale też pracuje idealnie i pozwala zapiąć zegarek w ciągu sekundy.

Testując Vantage M2 można mieć wrażenie, że wyprodukowały go dwie firmy:

  • jedna odpowiedzialna za górną część (przeciętny, słabo oświetlony i niewielki wyświetlacz, słabe zabezpieczenie ekranu przed zarysowaniem, tandetnie złocenia),
  • druga, która opracowała boki i tył korpusu oraz pasek.

Gdyby nie jakość frontu urządzenia, nie miałbym do niego większych zastrzeżeń, a tak … jest jak jest.

Pierwsze kroki z Polar Vantage M2

Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Zegarek po uruchomieniu wymaga podstawowej konfiguracji: najpierw ustawiamy język, po czym możemy albo ustawić sporo danych manualnie, albo oddać to w „ręce” telefonu lub … komputera. Ja postanowiłem zdać się na smartfon i traktować Vantage tak, jak zwykłego smartwatcha – po wyborze zegarek poprosił o pobranie aplikacji Polar Flow na telefon.

Tu dygresja – trochę szkoda, że nie można było wybrać Polar Beat, bo tej ostatniej używam w parze z pasem na klatkę piersiową i mam już wprowadzone swoje dane oraz historię treningów.

Jakie było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że Flow nie chciał przyjąć mojego maila przy zakładaniu konta, bo aplikacja okazała się połączona ze wspomnianym Beat! Dzięki temu mogłem podejrzeć stare treningi i uzupełnić dane na stronie Polara. To pozytywne zaskoczenie i wziąłem je za dobry omen 🙂

Po odpaleniu aplikacji i zegarka w trybie parowania poprzez telefon potwierdzamy kod, jaki apka wysyła na smartwatch i zegarek synchronizuje się z Polar Flow. Trwało to u mnie około 3 minut, po czym urządzenie zakomunikowało swoją gotowość do pracy wyświetlając powiadomienie „Witaj Grzegorz”.

Mała rzecz, a cieszy – możemy zaczynać swoją przygodę z zegarkiem!

Menu i obsługa Polar Vantage M2

Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Zacznę z grubej rury – na zegarku nie możecie zmieniać tarcz! Jeśli przywykliście do wybajerzonego Always on Display, to nic z tego – Polar nie dość, że ma ekranik o dość przeciętnej jakości (mam na myśli zarówno jasność, kontrast, jak i jego zabezpieczenie przed zarysowaniami), to nie pozwala na zabawę tarczami i dostosowanie zegarka do własnych potrzeb.

Szkoda, ale taka to już uroda zegarków multisportowych, zwłaszcza tych o tradycyjnym rodowodzie.

Po naciśnięciu lewego dolnego przycisku uruchamiamy główne menu:

  • rozpocznij trening (u mnie siłowy, wycieczka piesza, kolarstwo górskie, spacer, kolarstwo, bieganie, wiele dyscyplin sportowych, inny trening w budynku, triathlon, intensywny trening interwałowy, pływanie, jazda na rowerze stacjonarnym, trening na bieżni, inny trening na zewnątrz).
  • powiadomienia (są polskie znaki i emotikony, brak możliwości odpowiadania) ,
  • Serene (trening oddechowy),
  • uzupełnienie energii (przypominanie o węglowodanach i nawodnieniu),
  • timery (stoper, odliczanie),
  • zestawy tarcz zegarka (uwaga! w przeciwieństwie do zwykłych smartwatchy nie są to tradycyjne tarcze – a więc gotowe kompozycje, które pozwalają zmieniać wygląd zegarka – ale po prostu możliwość ustawienia na ekranie wyświetlania konkretnych informacji: tylko godzina, dzienna aktywność, status obciążenia kardio, całodobowy pomiar tętna, ostatnie sesje treningowe, Nightly Recharge, Przewodnik FitSpark, pogoda, podsumowanie tygodnia, imię, sterowanie muzyką)
  • fitness test (odpręż się i rozpocznij test, ostatni wynik: np. VO2 Max 46 = dobry),
Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

W zakładce ustawienia znajdziemy:

  1. Ustawienia ogólne (łączenie i synchronizacja – połączenie z telefonem, połączenie z sensorem lub innym urządzeniem, połączone urządzenia)
  2. Całodobowy pomiar tętna (włączony, tylko w nocy)
  3. Tryb samolotowy
  4. Okresowe wyłączanie powiadomień
  5. Powiadomienia z telefonu
  6. Sterowanie muzyką
  7. Jednostki
  8. Język
  9. Powiadomienia o braku aktywności
  10. Wibracje
  11. Noszę zegarek na prawej/lewej ręce
  12. Satelity pozycjonujące (GPS+Glonass, GPS+Galileo, GPS+QZSS)
  13. Informacje o zegarku nazwa, właściciel, numer ID

Dane osobiste gromadzą nasze personalne informacje:

  1. Masa ciała
  2. Wzrost
  3. Data urodzenia
  4. Płeć
  5. Informacje o treningach (częstotliwość deklarowana)
  6. Cele aktywności
  7. Preferowana długość snu
  8. Maksymalne tętno
  9. Tętno spoczynkowe
  10. VO2max

Ustawienia zegarka:

  1. Alarm
  2. Tarcza zegarka cyfrowa/analogowa
  3. Godzina
  4. Data
  5. Pierwszy dzień tygodnia

Podczas wybierania treningu do rejestrowania możemy:

  1. Wybrać ustawienia oszczędzania energii (włączyć/wyłączyć pomiar tętna z nadgarstka, włączyć/wyłączyć wygaszacz ekranu)
  2. Włączyć/wyłączyć podświetlenie zawsze włączone
  3. Włączyć/wyłączyć sugestie treningów (strefy tętna, długość treningu)
  4. Ustawić timer interwałów
  5. Ustawić odliczanie czasu (timer sesji treningowej włączony/wyłączony, ustaw czas).

Ważna uwaga! Jeśli nie ma w treningach zapisanych w zegarku interesującej Was aktywności, nie wpadacie w panikę – sam szukałem orbitreka i owszem, jest, ale należy dodać go do zegarka z poziomu aplikacji, tak jak na screenach poniżej:

Sterowanie muzyką ze smartfona

Trzeba przewinąć na dedykowaną do tej czynności „tarczę”, tu nacisnąć środkowy przycisk, przenoszący nas do odpowiedniego menu. Pojawi się tu ikonka programu, który odtwarza muzykę (w moim przypadku był to Tidal), pod nią nazwa wykonawcy i tytuł piosenki. Oczywiście nie ma mowy o wyświetlaniu okładek i tym podobnych bajerach, ale jak na zegarek strice sportowy możemy tu zrobić całkiem sporo:

  • prawy, górny przycisk – poprzedni utwór,
  • środkowy prawy – pauza/play,
  • dolny prawy – następny utwór,
  • górny lewy otwiera menu sterowania głośnością, po jego naciśnięciu pojawia się kolejny ekran, a na nim prawy przycisk zwiększa głośność, lewy – zmniejsza.

Kiedy tylko przywykniemy do sterowania przyciskami, okaże się, że spartańska strona wizualna menu odpowiadającego za muzykę nie ma większego znaczenia, bo całość jest bardzo praktyczna i sprawdza się bezproblemowo.

Polar Vantage M2 jako zegarek dla sportowca

Producent reklamuje testowane urządzenie jako zegarek multisportowy, stąd postanowiłem nieco przekornie przetestować go w zestawieniu z Huawei Watch Fit (na You Tube znajdziecie nasz test Huawei Watch Fit w wersji Elegant), czyli smartbandem dla sportowców o nieco mniej zasobnej kieszeni.

Powiem wprost: rezultaty porównania nieco mnie zaskoczyły, bo okazało się, że te urządzenia świetnie się uzupełniają!

Polar Vantage M2: trening na bieżni

Parametr Polar Vantage M2 Huawei Watch Fit
Dystans 1,99 km 2,06
Spalone kalorie 225 kcal 227 kcal
Średnie tempo 7:22 7:12
Średnia prędkość 8,34 km/h
Średnia kadencja 68 kroków/min 131 kroków/min
Kroki 1955
Średnia długość kroku 105 cm
Średnie tętno 139 136
Max. tętno 159 157
Trening aerobowy Utrzymanie
Czas regeneracji 24 h
Max. tempo 5:55
Max. kadencja 74 kroki/min
Training Load Pro Rezultat treningu (odpowiednik tr. aerobowy, utrzymanie)
Obciążenie kardio 3/5
Źródła energii 76%  WW, 24% TŁ.

 

Jak widzicie, rezultat treningu na bieżni w kluczowych pomiarach (tętno średnie, maksymalne i spalone kalorie) jest niezwykle zbliżony! Prawdziwym zaskoczeniem jest dramatyczna rozbieżność w monitorowaniu średniej kadencji (kroki na minutę) – Huawei podaje tu niemal dwukrotnie wyższy rezultat, niż Polar!

Co ciekawe, w zakresie dodatkowych informacji możliwości obu aplikacji się równoważą. Gdzie więc atut Polara, który pozwala mu sprzedawać Vantage M2 grubo ponad 2x drożej niż Watch Fit od Huawei?

Odpowiedź jest prosta i tkwi w udostępnianiu danych treningowych – Polar dysponuje rozbudowanym serwisem on-line, z którym obecnie może się równać co jedynie Garmin (bo Suunto strzeliło sobie w stopę, skrajnie redukując swój autorski portal).

Jak widzicie, klucz do sukcesu to nie dokładność pomiarów – bo ta jest zbliżona w obu urządzeniach i moim zdaniem niewarta przepłacania – ale w zrządzaniu zebranymi danymi i ich przechowywaniu/udostępnianiu.

A tu Huawei odpada na całej linii.

Polar Vantage M2: trening siłowy

Parametr (trening siłowy) Polar Vantage M2 Huawei Watch Fit
Średnie tętno 89 80
Max. tętno 161 98
Min. tętno 65
Spalone kalorie 463 433
Training Load Pro 3/5
Obciążenie kardio 29
Źródła energii 72% TŁ, 28% WW

 

Jeśli chodzi o monitorowanie treningu siłowego z dużym obciążeniem przy przysiadzie, okazuje się, że Watch Fit zupełnie gubi się w zakresie monitorowania szybko rosnącego i spadającego tętna maksymalnego, nie potrafiąc go wyłapać.

Za to Polar wychodzi z tej próby bezbłędnie i jeśli dla kogoś dokładne pomiary tętna przy treningach interwałowych bądź opartych na submaksymalnych obciążeniach są kluczowe, to wybór jest tylko jeden. Dodatkowo widzimy wyraźnie, że ilość statystyk potreningowych w przypadku Vantage jest dwukrotnie większa.

O dziwo w całym tym zamieszaniu z tętnem suma spalonych kalorii nie jest tak różna, jak można by było obstawiać.

Polar Vantage M2: spacer na zewnątrz z GPS

Parametr (spacer) Polar Vantage M2 Huawei Watch Fit
Czas 48:34 48:19
Dystans 4,98 4,88
Średnie tętno 97 91
Min. tętno 75
Max. tętno 114 107
Kalorie 411 361 kcal
Śr. tempo 9:45 9:54
Max. tempo 5:30 9:24
Suma wzniesień 50 m
Suma spadków 55 m
Wysokość NPM 226
Śr. kadencja 59 112
Max. kadencja 103 132
Training Load Pro Rezultat treningu 123
Obciążenie kardio 20
Źródła energii 29%  WW, 71% TŁ.
Śr. długość kroku 89 cm
Liczba kroków 5454
VO2Max 50
Śr. prędkość 6,06 km/h

 

W przypadku monitorowania treningu na zewnątrz podstawowe wyniki nie prezentują zbyt dużych odchyleń (tętno średnie Polar 97, Hua – 91; rozbieżność pokonanego dystansu na blisko 5 km wynosiła 100m), ale Polar wskazał, że spaliłem o 50 kcal więcej.

To całkiem sporo, zwłaszcza dla osób, które są na etapie redukcji i liczy się każdy dzień walki z deficytem.

Oprogramowanie i sprzęt Polara góruje nad niedrogim Huawei przede wszystkim analizami wysokości – obejmuje ona zarówno pokonywane spadki/wzniesienia, jak też wskaźnik wysokości npm. Trochę szkoda, że w aplikacji Polara po treningu pieszym nie zobaczymy wskaźnika VO2 Max.

Polar Vantage M2: jakość GPS

Spójrzmy jeszcze na jakość zapisu pokonanej trasy z wykorzystaniem GPS w zegarku (prawa strona Polar, lewa Hua):

Już na tym przykładzie doskonale widać, że ślad zapisywany przez Polara jest dokładniejszy – przemieszczałem się poboczem, które częściowo prowadziło przez plac budowy. Stąd nieregularna ścieżka zarejestrowana przez Polara, którą GPS z Watch Fita zgrabnie wygładził.

Jakość zapisu przebytej ścieżki w Polar Vantage M2 jest naprawdę na wysokim poziomie i ciężko się tu do czegoś przyczepić.

Polar Vantage M2: analiza snu

Vantage może pochwalić się aplikacją z dopracowaną wizualnie analizą snu, która obejmuje:

  • strukturę snu (sen płytki, głęboki, REM, przebudzenia),
  • wyniki snu (ilość, stabilność, regeneracja).

Poniżej znajdziecie przykładowe ekrany z omawianej analizy:

Co ciekawe, w zestawieniu ze słynącą z dokładności aplikacją Huawei Zdrowie najważniejsze wyniki przedstawiały się następująco:

  • długość snu – 6:22 h Polar, 6:27 h Huawei
  • sen płytki – 3:03 h Polar, 3:06 h Huawei,
  • sen głęboki – 1:39 h Polar, 1:54 h Huawei,
  • REM: 43 minuty Polar, 1:27 h Huawei,
  • przebudzenie: 58 minut Polar, Huawei – BRAK (!).

Gdyby nie zaskakujące wskazanie niemal godzinnej pobudki, byłbym naprawdę zadowolony z wyników Polara – cały problem w tym, że ani ja, ani Huawei nie odnotowaliśmy takiej bezsenności

Przejdźmy więc do podsumowania.

Czy Polar Vantage M2 jest dobrym zegarkiem sportowym?

Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Początkowo nie odpowiedziałbym zbyt jednoznacznie na to pytanie, bo Polar zaskoczył mnie negatywnie m.in. tym, że bezpośrednio z zegarka nie mogłem wybrać tych typów treningu, które były obecne choćby w Polar Beat! Dotyczyło to m.in orbitreka – przeklikałem menu zegarka i nie mogłem go znaleźć, co wydało mi się czymś zupełnie niemożliwym w tej klasie urządzeniu.

Na szczęście okazało się, że brakujące treningi trzeba dodać z menu aplikacji do zegarka – wyjściowo w smartwatchu znajdziemy 11, a wolnych slotów jest 20. Trzeba po prostu sprawdzić, czy dany rodzaju treningu jest dostępny w aplikacji (a jest ich tam naprawdę dużo!) i dodać je ręcznie do Vantage.

To był taki mały zgrzyt na początek, ale później było coraz lepiej, bo urządzenie zaskakuje rozbudowaną aplikacją, miarodajnymi pomiarami tętna i GPS. Brakowało mi za to pomiaru pułapu tlenowego, który posiada porównywany z testowanym zegarkiem Watch Fit.

Ciekawe jest to, że Polar nie odnotowuje następujących pomiarów:

  • średniej długości kroku,
  • liczby kroków w trakcie treningu biegowego/spaceru,
  • VO2 Max.

Za to znajdziemy tu cenione funkcje pomiaru wysokości, obliczanie właściwego dla nas obciążenia kardio, autorskie wskazanie Training Load Pro, analizę spalonych kalorii czy tętno średnie/minimalne/maksymalne. Jakość tych pomiarów jest naprawdę wiarygodna – tu znajdziecie porównanie Vantage M2 z pasem na klatkę piersiową.

Czy warto kupić Polar Vantage M2?

Polar Vantage M2 / fot. OffTech
Polar Vantage M2 / fot. OffTech

Polar Vantage M2 to naprawdę sprytne urządzenie, zaskakujące jakością pomiarów i analiz, a jednocześnie rozczarowujące jako smartwatch.

Zanim mnie zakrzyczycie, że zupełnie niepotrzebnie porównuję zegarek sportowy do inteligentnego, zauważcie proszę, że:

  • mamy tu podgląd powiadomień bez żadnej opcji odpowiedzi,
  • zegarek sygnalizuje połączenia przychodzące,
  • a przede wszystkim – kto zrezygnuje z dodatków oferowanych przez smartwatche (płynny interfejs, dotykowe sterowanie, możliwość rozmów, płatności, instalowania aplikacji, łączenia z serwisami itp.) i zamiast efektownego, świetnie wykonanego urządzenia założy na nadgarstek coś, co chwilami sprawia wrażenie reliktu poprzedniej dekady?

Dla jasności: wspaniała aplikacja, funkcje analityczne i portal on-line Polara to coś, dla czego jestem w stanie wiele poświęcić, wybierając nowoczesny zegarek.

Nie zapominajmy też o zaletach w postaci mocnej baterii (tydzień pracy nawet przy codziennym treningu to pestka!), prostej obsługi, wielu treningach, perfekcyjnego GPS i w końcu relatywnie rozsądnej ceny (na stronie producenta zapłacimy za ten model 1500 zł, ale w sklepach internetowych znajdziecie go bez trudu od 1150 zł), bo to naprawdę kusząca mieszanka.

Ale…

Dla mnie czymś niedopuszczalnym w zegarku za takie pieniądze jest jakość wykonania z delikatną ochroną wyświetlacza na czele. Do tego responsywność systemu, zwłaszcza jak na dość przeciętny ekran i prostotę przedstawiania treści, jest niekiedy frustrująca – nie działa on tak płynnie, jak byśmy oczekiwali.

Jak na zegarek multisportowy trochę irytuje też konieczność manualnego dodawania mniej popularnych sportów do zegarka oraz brak niektórych analiz, do których przyzwyczaiła nas nawet tańsza konkurencja (np. brak długości czy ilości kroków podczas biegania).

Gdyby Polar lepiej dopracował budowę tego modelu, przyśpieszył soft i skusił się na bardziej żywy, widoczny w słońcu ekran, to przymknąłbym oko nawet na ubogie funkcje inteligentne i sterowania za pomocą przycisków.

Wybór należy do Was: podejrzewam, że sportowcy na wyższym poziomie wytrenowania niż moje, typowo amatorskie, mogą bardziej docenić autorskie narzędzie Polara.

Ja w teście Polara Vantage M2 starałem się sprawdzić, jak pracuje on w realnych scenariuszach i jak wypada w porównaniu do smartwatchy – bo dziś to one stanowią punkt odniesienia, kiedy opisujemy to, co warto nosić na nadgarstku.

W tych kategoriach oceniłbym urządzenie Polara w skali szkolnej na solidną 4 – bo niedoskonałości wykonania czy komfortu obsługi wynagradza wspaniała aplikacja i analityka na medal!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJNOWSZE