Słyszysz wycie z salonów tatuażu? Nic dziwnego: Prinker w kilka sekund nadrukuje Ci gotowca!

Prinker to jedna z ciekawostek tegorocznego CES: choć niektórym może kojarzyć się z Brylantem, bohaterem kultowej komedii „Chłopaki nie płaczą”, który przed spotkaniem z bonzami dla nadania sobie bardziej groźnego wyglądu wymalował sobie tatuaże markerami, to jednak mam wrażenie, że z kilku względów jest to zapowiedź rewolucji w światku osób żyjących dziarami!

Prinker: mała drukarka, która zrobi Ci wymarzony tatuaż w kilka sekund!

Targi CES słyną ze smaczków i ciekawych nowości: tym razem warto poświęcić chwilę uwagi maleńkiej, niepozornej drukarce, która jest w stanie dosłownie w sekundę wydrukować na naszej skórze coś na kształt … tatuażu!

Prinker drukarka do tatuażu
Prinker drukarka do tatuażu / fot. Prinker

Choć brzmi to nieco szalenie, a puryści dziar wyją ze zdziwienia (bo przecież prawdziwy tatuaż musi boleć, długo się goić, a do tego jego usunięcie musi kosztować krocie), to obecnie, kiedy tatuaże są czymś tak oczywistym, jak depilacja pach, Prinker powinien sprzedawać się jak świeże bułeczki.

Z jednej strony to wymarzone urządzenie dla tych, którzy chcą mieć jakieś wzorki na swojej skórze, a często zmieniają zdanie i nie są w stanie zdecydować się na jeden wzór, który będzie towarzyszył im przez wiele lat, z drugiej recepta na nastolatków, pozwalająca ochronić ich przez głupimi wyborami. Wyobraźcie sobie rodziców przykładowego 16-latka, mówiących: chcesz mieć tatuaż, spoko, ale najpierw trochę poeksperymentuj – po czym wręczających mu Prinkera.

Prinker: jak działa drukarka do tatuażu?

Prinker to maleńka drukarka, do której potrzebujemy też tuszu – koszt urządzenia to około 1100 zł, a w zestawie znajdziemy czarny atrament (oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by zakupić kolorowe tusze, bo te również znajdziemy w ofercie).

Jak to działa? Najpierw ściągamy dedykowaną aplikację, która pozwala wybrać wzór spośród 11 000 gotowców, a jeśli nie znajdziemy tam czegoś interesującego, bez problemu możemy skomponować własne dzieło. Wybrany wzór przesyłamy następnie do Prinkera, po czym przesuwamy nim po wybranym fragmencie naszego ciała – uprzednio należy je odtłuścić.

W standardowych warunkach nasz „tatuaż” będzie utrzymywał się na skórze do 3 dni, a jeśli znudzi się nam wcześniej, nic nie stoi na przeszkodzie, aby go po prostu zmyć.

Tu znajdziesz więcej ciekawostek z CES 2022:

Jabra CES 2022.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

NAJNOWSZE