SoundMAGIC P23BT: aptX HD, potężna bateria, świetna cena i budowa, która nie każdemu przypadnie do gustu

SoundMAGIC P23BT
SoundMAGIC P23BT / fot. SoundMAGIC

SoundMAGIC P23BT to najnowszy model ze stajni producenta, który dał już się poznać fanom niezłego brzmienia w niskiej cenie. Tym razem mamy do czynienia z modelem łączącym dobrą cenę, obsługę aptX, mocną baterię z szybkim ładowaniem i dość niedzisiejszą konstrukcję. Szkoda, bo zapowiadał się godny konkurent dla króla budżetowego, wokółusznego grania po Bluetooth, czyli Apollo Q10 (zobacz test Tronsmart Apollo Q10)!

SoundMAGIC P23BT: kiedy potencjał wnętrza przegania wygląd o dwie długości

Kiedy usłyszałem o tym modelu, od razu uznałem, że warto się nim zainteresować – w końcu mówimy tu o tanich słuchawkach z pałąkiem, które dzięki układowi Qualcomm QCC3034 zapewniają obsługę Bluetooth 5.0 i aptX! Jeśli dodam, ze obecnie za ten model na Aliexpress zapłacimy około 60$, to obecność tego kodeka wyda się nam nie całkiem oczywista.

SoundMAGIC P23BT =
SoundMAGIC P23BT / fot. SoundMAGIC

Wspomniany układ znajdziemy w innych budżetowych, ale lubianych markach pokroju OnePlus, KZ czy SoundPEATS i jużto krótkie zestawienie wskazuje nam jasno, że jest w nim spory potencjał mimo niższej-średniej klasy chipu.

Dźwięk reprodukują przetworniki o średnicy 40 mm, a poza aptX HD znajdziemy tu AAC i SBC. Nie zapomniano o jakości rozmów telefonicznych, za które odpowiadają mikrofony cVc z redukcją szumów otoczenia.

Na pewno wabikiem będzie dla wielu osób bateria, mogąca pochwalić się pojemnością 400 mAh, która ma przekładać się nawet do 60 h pracy urządzenia. W razie potrzeby możemy skorzystać z szybkiego ładowania i po 10 minutach uzupełniania energii cieszyć się do 5 h słuchania muzyki. Baterię od 0 do 100% uzupełnimy w 1 godzinę!

Podoba mi się implementacja dotykowego sterowania w postaci komend (gesty do przełączania utworów czy regulowania głośności), które ułatwią codzienną pracę z zestawem. Znajdziemy tu także możliwość przewodowej pracy (kabel z mikrofonem w zestawie), co ucieszy osoby potrzebujące słuchawek do pracy zdalnej i preferujące standardową łączność.

SoundMAGIC P23BT
SoundMAGIC P23BT / fot. SoundMAGIC

Wszystko jak na razie wygląda pięknie, zwłaszcza przez pryzmat ceny, prawda? No i teraz przechodzimy do łyżki dziegciu w tym modelu, którą jest dość archaiczny design. Niestety, zdecydowano się przyczepić muszle do pałąka za pomocą zawiasów, których konstrukcja pamięta jeszcze słuchawki sprzed kilkunastu lat!

Szkoda, bo gdyby było to mocowanie w rodzaju tego ze wspominanego już (równie budżetowego!) Tronsmart Apollo Q10, to słuchawki wyglądałyby tak, jak większość obecnej konkurencji. W tej postaci nie każdy sięgnie po SoundMAGIC P23BT, a kluczowym argumentem będzie przestarzała konstrukcja.

Mam nadzieję, że walory brzmieniowe i wygoda użytkowania potrafią sprawić, że przymkniemy oko na wygląd tego modelu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here