Microsoft Surface Go 2: marzenie mobilnego copywritera? (TEST)

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Kiedy pojawiła się okazja, żeby przetestować najmniejszego laptopa z portfolio Microsoftu, nie zastanawiałem się ani chwili.

Byłem ciekaw, czy tablet z klawiaturą na Windowsie sprawdzi się lepiej, niż jego odpowiednik na Androidzie i mogę powiedzieć Wam już teraz: jeśli paracie się pisaniem czy programowaniem, a od czasu do czasu lubicie wygodnie pobuszować po Internecie, obejrzeć serial czy przeczytać ebooka, to z Microsoft Surface Go 2 jesteście blisko ideału mobilności!

Tablet z klawiaturą to zło? Na Androidzie na pewno!

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Jakiś czas temu popełniłem jeden z tych błędów, które chyba wszyscy znamy. Rozpoczynał się sezon konferencyjny, uznałem więc, że czas zakupić coś niewielkiego, na czym mógłbym szybko pracować pomiędzy poszczególnymi prezentacjami czy stoiskami.

Wybór padł na tablet na Androidzie, który miał oryginalną, akcesoryjną klawiaturę i w tamtym czasie kosztował około 2 tys. zł. Po pierwszym uruchomieniu ogarnęła mnie euforia: świetny wyświetlacz (IPS 2560 x 1600, 10.8 cala), aluminiowa obudowa, dobre głośniczki sprawiły, że pochłanianie treści i multimediów była naprawdę przyjemne.

Po nacieszeniu się możliwościami audio/video przyszedł czas na test klawiatury, która miała zamieniać urządzenie w demona pracy i przenośną maszynę do pisania. I tu pojawiły się schody – bo system mocowania w niej tabletu mocno kulał i nie pozwalał bezpiecznie go przenosić! Po prostu tablet wypadał spomiędzy okładek z powodu zbyt luźnego montażu.

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Do tego pisanie szybkie pisanie na takim maleństwie okazało się dla mnie nieosiągalne (niewielkie klawisze, inny układ), a czarę goryczy przepełnił widok panelu WordPressa, który źle się skalował i nie pozwalał zobaczyć całego okna wpisu!

I tak zostałem z pięknym i świetnym urządzeniem do zabawy, które nijak nie potrafiło zapewnić mi sensownych warunków do pracy.

Jak widzicie, nie miałem zbyt dobrych doświadczeń z tabletami, choć dotąd używam ich jako czytników komiksów czy podręcznego ekranu do przeglądania neta/obejrzenia serialu w łóżku.

Paczkę z Microsoft Surface Go 2 odbierałem więc bez większego entuzjazmu, bo ponownie spodziewałem się czegoś w bardziej w rodzaju gadżetu niż narzędzia do mobilnej pracy.

I tu musze przyznać jedno: Surface okazał się wyjątkowo udanym minikomputerkiem, który – choć nie bez wad – daje sobie radę jako przenośna stacja robocza!

Microsoft Surface Go 2: specyfikacja

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech
  • Procesor: Intel Pentium Gold 4425Y (2 rdzenie, 4 wątki, 1.70 GHz, 2 MB cache)
  • Pamięć RAM: 8 GB (SO-DIMM DDR3, 1600 MHz), wlutowana, brak możliwości rozbudowy
  • Dysk SSD M.2 128 GB
  • Ekran: dotykowy, błyszczący, LED, przekątna ekranu 10,5″, rozdzielczość 1920 x 1280
  • Karta graficzna: Intel HD Graphics 615, pamięć współdzielona
  • Multimedia: własne głośniki stereo, dwa mikrofony, kamera internetowa 5.0 Mpix
  • Łączność: Wi-Fi 6 (802.11 a/b/g/n/ac/ax), Bluetooth, NFC
  • Złącza (po 1 szt.): USB Typu-C, czytnik kart pamięci microSD, wyjście słuchawkowe/głośnikowe, Surface Connect
  • Kolor: srebrny, akcesoryjna klawiatura szara
  • Dodatkowe: magnezowa obudowa, Corning Gorilla Glass 3, czujniki światła, akcelerometr, żyroskop, magnetometr, szyfrowanie TPM
  • Dołączone akcesoria: zasilacz
  • System operacyjny: Microsoft Windows 10 w trybie S (wersja 64-bitowa)
  • Dołączone oprogramowanie: partycja recovery (opcja przywrócenia systemu z dysku)
  • Wymiary: wys. 8,3 mm, szer. 245 mm, gł.175 mm, waga 0,55 kg

Microsoft Surface Go 2: budowa, jakość wykonania, komfort

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Tutaj musimy jasno zaznaczyć ważną kwestię: otóż sam Surface Go 2 to jedynie tablet (w podstawowej konfiguracji kosztujący około 2000 zł), a resztę dodatków, które czynią z niego świetne i unikatowe narzędzie pracy, to jest:

musimy kupić odrębnie.

A gdzie jeszcze opłata za Microsoft 365 i jakieś dodatkowe gadżety w postaci firmowych słuchawek (tak, są takie! to Surface Headphones 2, które w promocyjnej cenie kosztują 900 zł)? No właśnie – tanio nie jest, ale za to nie poczujemy się jak ubodzy krewni, siadając w Starbucksie obok kogoś pracującego na Apple 😉

A mówiąc poważnie – jeśli podliczymy łączny koszt Surface wraz z kilkoma gadżetami (a przynajmniej klawiaturą i piórkiem) okaże się, że kupimy za niego całkiem niezłego tradycyjnego laptopa, sporo mocniejszego i takiego, który pozwoli na zabawę obróbką grafiki. Ale czy będzie tak uniwersalny i kompaktowy jak Go 2? No właśnie – śmiem wątpić.

Podstawą Surface jest tablet i możemy kupić go jako samodzielne urządzenie – ale wtedy nici z pisania, bo posługiwanie się ekranową klawiaturą na takim urządzeniu przy czynności innej niż wpisywanie nazwy gry czy filmiku jest objawem masochizmu.

I tu wkracza dołączana, dedykowana klawiatura, która wygląda obłędnie i jest dostępna w kilku wersjach kolorystycznych o poetyckich nazwach: lodowoniebieski, czerwony mak, platynowy i czarny. Tylko ostatni nie może pochwalić się wykończeniem alcantarą, które zasługuje na odrębny akapit.

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Nie będę ukrywał, że alcantara wydawała mi się średnio bezpiecznym materiałem do ozdobienia klawiatury – bałem się, że po kilku podróżach w plecaku będzie się po prostu brudziła. Na szczęście okazało się, że dobrze znosi transport i w zasadzie jedyne, co może jej zaszkodzić, to zalanie – ale przecież to bolączka większości klawiatur.

Miałem okazję porównać mój testowy egzemplarz (który też przewędrował już pewnie pół Polski) z ponad 2-letnim i jedyna różnica dotyczyła lekkiego wytarcia touchpada i samych krawędzi boków klawiatury.

Niezwykłe jest to, w jaki sposób łączymy klawiaturę z tabletem – wystarczy zbliżyć je do siebie, a silny magnes (najsilniejszy, jaki dotąd widziałem w elektronice użytkowej) w mgnieniu oka odwala za nas całą robotę, zatrzaskując je na właściwej pozycji. Nie miałem pojęcia, że takie rozwiązanie może sprawić tyle frajdy, a do tego tak dobrze sprawdzać się na co dzień.

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Nie ma mowy o przypadkowym rozpięciu się zestawu czy wyrwaniu zaczepu trzymającego ekran, co przydarzyło mi się podczas testowania jednego z rozwiązań Huawei. Tu po połączeniu obu części mamy wręcz wrażenie, jakby stały się jedną płaszczyzną.

Klawiatura to małe dzieło sztuki:

  • przyjemna faktura,
  • jak na rozmiar – dobrze wyprofilowane przyciski ze sporymi odstępami,
  • jest podświetlana!,
  • dzięki podstawce z tyłu mega stabilna,
  • klawisze mają dobrze wyczuwalny, sprężysty skok,
  • po złożeniu chroni zestaw na kształt okładki książki,
  • użyty plastik jest wysokiej jakości.

Złapałem się na tym, że choć początkowo miałem opory podczas pisania długich tekstów na tak niewielkiej klawiaturze, to jako narzędzia do pisania szybkich postów na WordPress czy notatek w LibreOffice/Keep urządzenie sprawiało się świetnie. Mam wrażenie, że 2-3 h pracy w jednym ciągu na Surface jest osiągalne – przy dłuższym posiedzeniu zwyczajnie bolały mnie ramiona ze względu na ściąganie barków do wewnątrz, które powodują małe klawiatury.

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

10,5 calowy ekran jest świetny i chwała za to, że ma tak nietypowe proporcje (3:2) – dzięki temu mieści się na nim więcej treści i nie musimy go ciągle scrollować, tak jak „zwykłych” 16:9.

Kapitalnie sprawdziło się to w przypadku pracy w WordPressie, kiedy tablety na Androidzie lub w formacie panoramicznym sprawiają, że praca jest w zasadzie niemożliwa przez ucinanie treści. Kąty widzenia są dobre, podświetlenie równomierne, a widoczność w słońcu – przeciętna.

Właśnie błyszcząca matryca może dla niektórych osób stanowić spory problem, ale z pomocą przychodzi nam świetna podstawka, która pozwala tak wymanewrować ustawienie ekranu, żeby był jak najbardziej czytelny.

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Praca na Windows 10 w konfiguracji Intel Pentium Gold 4425Y/8 GB RAM/128 GB SSD jest bardzo płynna i nie zauważyłem żadnych problemów z odtwarzaniem dużych plików wideo ani pracy na kilkunastu kart jednocześnie otworzonych w przeglądarce. Niestety, nie przyszło mi do głowy instalowanie na tym urządzeniu żadnych gier ani bardziej wymagających programów do obróbki grafiki/filmów, ponieważ uważam, że nie jest to sprzęt do takich zadań.

Co ciekawe, bateria pozwala na całodzienne używanie Go 2 bez konieczności zabierania ze sobą ładowarki (swoją drogą ta z zestawu jest kapitalna i magnetyczny pin jest o wiele lepszym rozwiązaniem, niż tradycyjny, wpinany w gniazdo, który po wyrwaniu może je uszkodzić). W mobilnym użytkowaniu bez trudu osiągałem 8 h pracy.

Microsoft Surface Go 2 opinia czy warto kupić?

Microsoft Surface Go 2 / fot. Offtech

Gdybym miał powiedzieć, do czego w zasadzie najbardziej przyda się Surface, odpowiedziałbym bez wahania: to kapitalne, mobilne, uniwersalne urządzenie zastępcze dla copywriterów i w ogóle wszelkiej maści pisarzy, a także uczniów, studentów, nauczycieli i osób, które lubią mieć mini-laptop na Win10 obok siebie.

Szybko przekonałem się do z początku lekko dziwnego układu proporcji ekranu, który nadaje Go 2 cechy świetnego wyświetlacza do przeglądania neta, filmów, tworzenia dokumentów czy pisania w panelu WP. Dość spore ramki wokół niego umożliwiają wygodne trzymanie tabletu, kiedy odczepimy od niego klawiaturę i w tej klasie urządzenia ich grubość to zaleta, nie wada.

Klawiatura jest dobrze wyprofilowana, wygodna, podświetlana, responsywna i … przyjemna w dotyku. To akcesorium, które jest warte każdej złotówki w promocyjnej cenie, w jakiej czasem można ją upolować (potrafi kosztować około 400 zł).

Kto nie będzie zadowolony z Surface Go 2? Na pewno osoby szukające połączenia wydajność i mobilność – niestety, to nie ta droga i nawet najwyższa wersja Go nie stanie się tytanem montażu wideo czy gamingu.

Najgorsze jest to, że to sprzęt z rodzaju tych, które potrafią szybko uzależnić – masz pomysł na szybki wpis, w 5 sekund po uruchomieniu Go 2 jesteś w panelu użytkownika WP i już go tworzysz: wszędzie, gdzie Ci się zamarzy, bez konieczności targania plecaka z lapkiem.

Jeśli jesteś uzależniony od pisania i chcesz to robić wszędzie – warto!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here