Fire-Boltt Ninja: tak się robi tanie smartbandy!

Fire-Boltt Ninja / fot. Fire-Boltt

Jak tak dalej pójdzie, to zamiast Polak potrafi zaczniemy wstawiać do tego porzekadła Hindusa. Zobaczcie sami: Fire-Boltt Ninja to inteligentna opaska, która wygląda jak smartwatch, ale kosztuje jak smartband, a do tego zadziwia zastosowanymi materiałami i możliwościami! Oby tak dalej!

Fire-Boltt Ninja: po co Ci smartband jak pastylka, skoro możesz mieć metalową obudowę z dużą tarczą?

Smartband o walecznej nazwie Ninja zaatakował w Indiach! Okazuje się, że dla nas egzotyczna marka w swoim kraju jest jedną z najpopularniejszych, przynajmniej w dziedzinie budżetowych konstrukcji. Tak też jest również w tym wypadku, bo za równowartość 27$ otrzymujemy urządzenie zaskakująco dobrze wyposażone!

Fire-Boltt Ninja / fot. Fire-Boltt

Indyjski smartband oferuje przede wszystkim ciekawy design z metalowa obudową – korpus zegarka skrywa 1,3-calowy ekran dotykowy w technologii IPS 2,5D (lekko wypukły, jak słynne zegarki Amazfita w stylu GTS) o rozdzielczości 240 x 240 pikseli.

Zanim zaczniemy marudzić, dlaczego nie AMOLED, przypomnę raz jeszcze cenę (27$) oraz możliwości, jakie znajdziemy na pokładzie. Ninja pozwala na:

  • do 5 dni pracy na jednym ładowaniu i naładowanie baterii w 2 h,
  • monitorowanie 7 trybów sportowych (bieganie, spacer, jazda na rowerze, skakanie, piłka nożna, koszykówka, badminton),
  • pomiary SPO2, tętna, ciśnienia krwi, liczby kroków, kalorii, przebytej odległości,
  • wybór spośród 200 (!) dostępnych tarcz zegarka.

Warto podkreślić, że posiada także czujnik światła, żyroskop, barometr i akcelerometr, a taka mieszanka w budżetowej klasie jest czymś wyróżniającym się na plus. Ciekawostką jest możliwość wzbudzania ekranu zegarka nie tylko poprzez ruch nadgarstka, ale też tapnięcie w ekran – drobiazg, a cieszy.

Wiem, że Fire-Boltt to w naszym kraju egzotyka, ale właśnie takie podglądanie rozwiązań stosowanych w innych regionach pokazuje nam szerszą skalę i pozwala porównać, co za zbliżoną kwotę dostaniemy na swoim podwórku.

Czy tylko ja mam wrażenie, że jak na razie dostajemy relatywnie niewiele? Nawet skądinąd świetny Band 5 (Amazfit Band 5 test) wygląda przy Nindży dość ubogo…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here