Elajza Lublin (dawna Fashionelka) sprzedała 10 tys. egzemplarzy swojego ebooka. Pytam, dlaczego nie milion?!

Zarobiła miliony za ebooki! Taaaak? / fot. ilustracyjne Obraz Christian Packenius z Pixabay

Spiders Web doniósł, że Fashionelka, dziś znana jako Elajza Lublin, została zaatakowana! Tfu, przepraszam – nieznani sprawcy zaatakowali jej stronę, na której prowadziła sprzedaż ebooka, który podobno pomógł jej zarobić … 800 tys. zł. To nie koniec rewelacji, bo SW dodaje, że z tej kwoty autorka kupiła już “połowę kamienicy nad morzem” i coś czuję, że duże portale nie dadzą nam spokoju z kolejnymi newsami, dotyczącymi pisarskiej kariery pani Elizy, dopóki kamienica nie kupi się cała.

O pieniądzach i zarabianiu po polsku

Gdybym był dociekliwy, zastanowiłbym się nad tym, skąd w ogóle zainteresowanie SW treściami dotyczącymi tej konkretnej blogerki. Bo nie ujmując nic sprawczyni całego zamieszania, to mam wrażenie, że swoje 5 minut wykorzystała już jakiś czas temu, obecnie w przestrzeni Internetu funkcjonując jako ktoś, kto – jak sam twierdzi – zarabia miliony na pisaniu poradników, jak … zarobić miliony!

Wracając do dociekliwości – SW już lata świetlne temu stał się nie tylko portalem technologicznym, ale całym kombinatem medialno-marketingowym. I dobrze, bo na naszym podwórku wyznaczyli trendy, których przez nimi nikt w Polsce nie był w stanie przeforsować! Częścią tej machiny jest Spiders.Agency, czyli według hasła z Wiki agencja interaktywna świadcząca usługi z zakresu webdesignu, pozycjonowania, programowania i marketingu internetowego.

Koło się zamyka?

Co wydaje Elajza Lublin?

Najbardziej kuriozalne w tej sytuacji jest coś innego, co przypadkowo poruszył Adam Bednarek, autor wspomnianego wpisu na SW. Otóż wspomina o “bibliografii popularnej autorki“, a moi Drodzy prawda jest bolesna – w katalogach Biblioteki Narodowej autorka Wydrych-Strzelecka, Eliza figuruje jako bohaterka DWÓCH wywiadów o bardzo charakterystycznych tytułach:

  • Ile można zarobić na Facebooku, blogach, YouTubie (Gazeta Wyborcza, Wyd. zasadnicze, 2014, nr 35, s. 12-13),
  • Od Fashionelki do milionerki : wszystkie pomysły Elizy na biznes (Kurier Lubelski. 2020, nr 16, s. 14).
W Bibliotece Narodowej się nie poznali

Ze świecą szukać innej pracy tej autorki – wydawane przez nią publikacje, a przynajmniej te, na których podobno zarobiła pierwszy milion, nie istnieją w zbiorach instytucji, która ustawowo zbiera cały krajowy dorobek piśmienniczy! Z jakichś powodów – a zaręczam, że nie chodzi tu o względy dostępności, bo BN z mocy ustawy jako książnica narodowa może upomnieć się o wszystko, co zostało wydane powyżej 100 egzemplarzy i ma to otrzymać – zapomniano o twórczości Elajzy.

Jeszcze ciekawiej sytuacja wygląda w serwisie e-ISBN, agregującym dane o publikacjach posiadających nadany numer ISBN. Znajdziemy tam blisko 40 publikacji elektronicznych, przypisanych do nazwiska Fashionelki, z których wynika, że jest ona specjalistką w zakresie.:

  • kulinariów (Fash Food Book),
  • ekonomii (O pieniądzach i zarabianiu),
  • katalogów hashtagów (Fashtag Book – Zima i święta; Skandynawia, Polska, Jesień i cała masa innych).

To właśnie ostatnia kategoria stanowi około 90% całości dorobku publikacyjnego naszej autorki.

Eliza Wydrych-Strzelecka: “Jestem autorką kolejnego BESTSELLERA!!! Aaaaaa!!!!”

Jeśli wierzyć słowom Elajzy, może pochwalić się ona co najmniej setkami tysięcy złotych zarobionymi na swoich ebookach. Drobne słówko, od którego zacząłem poprzednie zdanie, ma tu kolosalne znaczenie – bo w przeciwieństwie do książek sprzedawanych tradycyjnie nie możemy w żaden sposób zweryfikować ilości egzemplarzy, które się rozeszły.

Ciekawa jest sama strategia sprzedaży tych dzieł: otóż nawet publikacje sprzed roku mają w opisie zastrzeżoną datę końca promocyjnej ceny! Wygląda to nieco zabawnie, bo adminowi nie chciało się aktualizować opisów i na przykład przy tytule Jak prowadzić biznes w obliczu kryzysu mamy informację, że “promocyjna cena e-booka kończy się 29 listopada 2020”.

Jak prowadzić biznes w obliczu kryzysu: promocja nieaktualna, ale jest! / screen ze sklepu elizawydrych.pl

Mamy więc podstawowy model marketingu oparty na epatowaniu promocją – poczuj się jak wytrawny łowca okazji, a to już w zasadzie pierwszy krok do mądrych biznesowych decyzji 😉 – oraz drugi, równie oczywisty, w postaci “kup, bo inni już kupili”!

No właśnie. Zaskakujące jest to, że mamy tu do czynienia ze swoistym perpetuum mobile. Książka musi być dobra, bo kupiło ją już 3,5 tys. osób! A teraz wróć proszę wzrokiem do pierwszego akapitu tego nagłówka i czterech słów, od jakich się zaczyna.

Eliza Wydrych i jeden sposób na mentorskiego ebooka, którego zapragniesz

Moim prywatnym hitem jest nie najnowszy ebook, ale nieco starszy, pod znamiennym tytułem “O wydawaniu e-booków”. W zasadzie każda pozycja wydana przez Fashionelkę bazuje na tym samym wzorze, ale tu widać go najmocniej: ja osiągnęłam sukces, więc jeśli też chcesz go osiągnąć, korzystaj z mojej wiedzy i doświadczenia!

Pal licho, że ten przepis sprowadzi się do garści truizmów w rodzaju “pracuj ciężko” itp. słów-wytrychów, które uniemożliwiają jakąkolwiek dyskusję.

Kupiłeś/aś moją książkę i nie wydałaś własnej? Masz już dwa moje e-booki o zarabianiu, a jedyne pieniądze, jakie ostatnio wydałeś/aś na przyjemności, to te, które wpadły na moje konto za cyfrowe książki? Nie pracujesz dostatecznie mocno! Za mało czytasz! Nie wierzysz w sukces! Resztę dopowiedzcie sobie sami 🙂

W zakończeniu, wspominając o przyjemności, trafiamy w sedno sekretów podobnych modeli biznesowych. Spora część z nas pragnie choć przez chwilę mieć poczucie, że wykonuje jakiś krok w kierunku lepszej przyszłości, inwestowania w siebie (to takie modne!) czy po prostu brania spraw w swoje ręce.

A czy jest coś prostszego i bardziej przyjemnego, niż kupno … e-booka?

2 KOMENTARZE

  1. Świetny artykuł. Ja autorce nie wierzę – wciska ludziom kit, prowadzi swoją działalność na psychologicznych manipulacjach, na które daja się nabrać tylko naiwniacy … Liczby można samemu sobie stworzyć ( jakieś tam pseudowykresy etc) – gorzej ,że jakaś grupa naiwniaków zostaje zmanipulowana i się na to nabiera ( etyczne to to nie jest, ale to w oparciu o kłamstwo sprzedaje się bowiem najwięcej). Mamm nadzieję,że ludzie jednak pójdą po rozum do głowy i takie pseudo autorki pdf-owych dzieł odejdą w odmęty zapomnienia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here